Krajowa Spółka Cukrowa S.A.

Przejdź do wybranego podserwisu

Treść

Odkrywamy skarby w cukrze

Odkrywamy skarby w cukrze
Krajowa Spółka Cukrowa zabłyśnie na rynku nieruchomości

Polski Cukier jest na ostatnim zakręcie przed wyjściem na prostą. Ma w rękawie asa wartego setki milionów złotych.
Krajowa Spółka Cukrowa (KSC), znana też jako Polski Cukier, kończy wielką restrukturyzację, dzięki której skoncentrowała produkcję cukru w siedmiu najlepszych cukrowniach spośród aż 27, które weszły w skład grupy przed pięciu laty. Teraz firma szykuje się do wielkiego sprzątania, na którym skorzystać może wielu deweloperów i inwestorów z najróżniejszych branż.
- W związku z dużymi zmianami na rynku cukru, a także w samej KSC, podjęliśmy właśnie prace nad nowym planem działania, przynajmniej do 2013 r. Ma on dwa strategiczne cele: osiągnięcie trwałej rentowności produkcji cukru, a także wybór optymalnego sposobu zagospodarowania majątku grupy, który został wyłączony z produkcji. Chodzi o ziemię, obiekty i urządzenia po 20 cukrowniach wygaszonych w trakcie restrukturyzacji. Jest on znaczny, a jego wartość sięga kilkuset milionów złotych - mówi Jarosław Poniatowicz, p.o. prezes Krajowej Spółki Cukrowej.
Słodkie perełki
Majątek KSC powinien przyciągnąć uwagę wielu przyszłych kupców lub dzierżawców.
- Poza terenami wiejskimi mieliśmy cukrownie także w miastach i na ich obrzeżach, położone niekiedy w bardzo atrakcyjnych lokalizacjach. Do takich perełek należą choćby nieruchomości po cukrowni w Szczecinie albo w Pruszczu Gdańskim - informuje Jarosław Poniatowicz.
Przedstawiciele branży nieruchomości są przekonani, że tereny KSC wzbudzą duże zainteresowanie inwestorów, jeśli zostaną wystawione na sprzedaż.
- Choć obrót działkami jest teraz znacznie mniejszy niż jeszcze przed rokiem, m.in. z uwagi na wysokie ceny i większe trudności z finansowaniem zakupów, to atrakcyjne działki czy nieruchomości bez problemu znajdą nabywców - ocenia Paweł Grząbka, dyrektor zarządzający CEE Property Group, firmy zajmującej się nieruchomościowym doradztwem.
Jego zdaniem, ciekawe tereny inwestycyjne na obrzeżach miast, takie jak ma np. KSC, w perspektywie długoterminowej mogą się okazać nawet bardziej atrakcyjne od położonych w ich centrach.- Firma musi się dobrze zastanowić nad strategią sprzedaży. Praktyka pokazuje, że lepiej sprzedawać tego rodzaju majątek w częściach zamiast w całości. Najlepiej będzie, jeśli KSC wynajmie profesjonalną firmę, która pomoże jej w wycenie działek i w przygotowaniu strategii ich sprzedaży - mówi Paweł Grząbka.
Konkurencyjny wariant
Choć wiele wskazuje na to, że KSC zdecyduje się na wyprzedaż dużej części zbędnego majątku, to możliwe są też inne scenariusze. Byłymi cukrowniami firmy interesują się także inwestorzy spo- za branży nieruchomości. Wśród nich jest m.in. Polska Grupa Energetyczna (PGE), która myśli o tym, aby na bazie majątku likwidowanych cukrowni uruchomić produkcję bioenergii z lokalnych produktów rolnych. Projektowi PGE kibicuje resort rolnictwa, który zorganizował w tej sprawie spotkanie stron zainteresowanych uruchomieniem takiej działalności m.in. w byłej cukrowni Łapy (woj. podlaskie). Szczegóły projektu rozwoju produkcji bioenergii nie są na razie ujawniane. Według wstępnych analiz może on jednak objąć nawet kilkanaście zakładów.
- Majątek będzie zagospodarowywany. Trwa analiza wariantów - odpowiada Magdalena Dąbrowska z Biura Komunikacji Społecznej Ministerstwa Skarbu Państwa na pytanie o przyszłość zbędnych gruntów i nieruchomości KSC. Ich los wydaje się więc wciąż sprawą otwartą.
Do wydzielenia
Przyszłość zbędnego majątku Krajowej Spółki Cukrowej (grunty i nieruchomości w całej Polsce) jest na razie bardzo niejasna. Z nieoficjalnych informacji, jakie uzyskał "PB", wynika, że resort skarbu bierze pod uwagę m.in. utworzenie nowej, specjalnej spółki, która miałaby się zająć zagospodarowaniem tego majątku. Pikanterii sprawie dodaje to, że KSC czeka przecież prywatyzacja.
Na koniec warto dodać, że choć KSC jest największą firmą cukrowniczą w Polsce, to zdaniem zarządu spółki, z powodu kosztów restrukturyzacji wymuszonej m.in. przez unijną reformę rynku cukru, trudno jej będzie w tym i przyszłym roku wypracować zadowalający wynik finansowy. Poprzedni rok zakończyła sprzedażą sięgającą 1,8 mld zł i 1,3 mln zysku netto.
Wiktor Szczepaniak
(Puls Biznesu, 16 lipca 2008 r.)
 

« wstecz