Krajowa Spółka Cukrowa S.A.

Przejdź do wybranego podserwisu

Treść

Biodiesel z Wożuczyna

Biodiesel z Wożuczyna

To już pewne: zamknięta Cukrownia Wożuczyn będzie produkowała biopaliwo. To projekt Krajowej Spółki Cukrowej i Polskiej Grupy Energetycznej wart 110 mln zł

Największy polski koncern energetyczny zapowiadał to już w październiku ub. r. Wtedy do zlikwidowanej cukrowni wprowadziła się PGE Energia - jedna z mniejszych spółek energetycznego giganta. Wówczas też wiceminister skarbu Krzysztof Żuk ogłosił, że w zlikwidowanych cukrowniach będą powstawać biogazownie, które wytwarzały by energię z produktów rolniczych, np. buraków cukrowych czy kukurydzy iz odpadów komunalnych.
Nie było jednak konkretów - kiedy, za ile, gdzie? Żeby sfinansować ten projekt, potrzebne jest współdziałanie Krajowej Spółki Cukrowej i PGE. W tym celu koncern energetyczny wydzielił ze swoich struktur kolejną córkę - PGE Energia Odnawialna. Spółka cukrowa wnosi do inwestycji majątek, czyli budynki cukrowni, a PGE wykłada pieniądze.
Koncern ma pieniądze do wydania. Do końca 2012 r. firma zamierza wydać na inwestycje prawie 39 mld zł, z czego na energetykę odnawialną niemal 9 mld zł.
Wczoraj w Warszawie resort skarbu państwa, Krajowa Spółka Cukrowa i PGE przedstawiły projekt adaptacji nieczynnych cukrowni. Pierwsze biogazownie powstaną w Łapach (woj. podlaskie) i Wożuczynie niedaleko Tomaszowa Lubelskiego. - Chcemy, by nieruchomości, które zostały po cukrowniach, mogły pracować dla energetyki - mówił Jan Bury, wiceminister skarbu państwa.
- Projekt zakłada przebudowę systemu ciepłowniczego i elektrycznego Cukrowni Wożuczyn, budowę instalacji do produkcji biopaliw oraz elektrociepłowni biometanowej - informuje Andrzej Sten del, specjalista ds. marketingu PGE Energia Odnawialna.
Zastrzega przy tym, że przedstawiona we wtorek koncepcja jest wstępna i może być zmodyfikowana. Szacunkowe koszty inwestycji w Wożuczynie to ponad 110 mln, a w Łapach około 161 mln zł.
Wojciech Adamczyk, wiceprezes P GE Energia Odnawialna ma nadzieję, że do 10 sierpnia będzie przygotowane studium wykonalności projektu, raport oddziaływania na środowisko oraz „aranżacje“ finansowania przedsięwzięcia. - 4 września chcielibyśmy złożyć wnioski do funduszy pomocowych. W grudniu przewidujemy podpisanie umowy z generalnym wykonawcą na realizację projektu - mówił wczoraj Adamczyk.
Przewidywany termin uruchomienia instalacji w Wożuczynie to koniec 2011 r. - Pod warunkiem zapewnienia finansowania projektu - zaznacza Stendel.

Źródło: Gazeta Wyborcza (13.05.2009), rubryka: Lublin, strona: 4, autor: Sławomir Skomra, PAP

« wstecz