Krajowa Spółka Cukrowa S.A.

Przejdź do wybranego podserwisu

  • Biuletyn Informacji Publicznej
  • english version

Treść

XXV Forum Ekonomiczne w Krynicy-Zdroju: Uwolnienie rynku szansą dla Polskiego Cukru

Po 30 września 2017 roku przestaną obowiązywać unijne limity produkcji cukru. - Widzimy w tym dużą szansę eksportową, bardzo starannie się do niej przygotujemy - zaznaczył Prezes Zarządu Krajowej Spółki Cukrowej S.A. Marek Spuz vel Szpos, który uczestniczył w XXV Forum Ekonomicznym w Krynicy-Zdroju.

XXV Forum Ekonomiczne w Krynicy-Zdroju odbyło się w dniach 8-10 września 2015 r. Podczas pierwszego dnia Forum Ekonomicznego Prezes Zarządu Krajowej Spółki Cukrowej S.A. Marek Spuz vel Szpos uczestniczył w panelu „Przedsiębiorczość, innowacyjność, jakość jako źródła fenomenu dynamicznego rozwoju sektora spożywczego na tle 25 lat wolnego rynku w Polsce”. Moderatorem dyskusji był Tomasz Wróblewski, Redaktor Naczelny tygodnika „Wprost”, a wśród panelistów znaleźli się: Krzysztof Pawiński - Prezes Zarządu Grupy Maspex Wadowice, Pedro Pereira Da Silva - Country Manager na Polskę Jeronimo Martins Polska S.A., Konrad Pazgan -  Prezes CEO, Konspol Holding Sp. z o.o., Andrzej Sadowski - Prezydent Centrum im. Adama Smitha oraz Dariusz Sapiński - Prezes Zarządu Grupy Mlekovita.

W trakcie panelu dotyczącego rozwoju sektora spożywczego Prezes Marek Spuz vel Szpos powiedział, że KSC S.A. intensywnie pracuje nad obniżeniem kosztów produkcji, podejmuje też wyzwania w zakresie innowacji i nowoczesnych systemów zarządzania oraz wzmacnia swoje struktury handlowe. Przygotowuje się w ten sposób do uwolnienia rynku cukru i ekspansji eksportowej poza Europę.

Krajowa Spółka Cukrowa S.A., jak poinformował jej Prezes, eksportuje w tej chwili ok. 18 proc. wytwarzanego cukru. W ramach UE cukier eksportowany jest m.in. do Niemiec, Grecji, Słowacji, Czech, na Litwę, Węgry i Cypr.

- Poza Unię możemy eksportować jedynie w ramach limitu przyznanego przez UE. W zeszłym roku było to ok. 30 tys. ton - wyliczył Prezes Marek Spuz vel Szpos. Jak dodał, KSC S.A. sprzedaje swoje wyroby m.in. do Algierii, Izraela, czy Jordanii.  

Sytuacja zmieni się diametralnie po 30 września 2017 roku. Zniesienie obowiązujących limitów oznaczać będzie intensyfikację upraw buraków cukrowych w UE i wzrost produkcji cukru. Nowa sytuacja doprowadzi do skorelowania cen europejskich ze światowymi oraz do zwiększenia eksportu cukru z Europy na rynki światowe.

- Dla nas to wyzwanie i duża szansa. Zakładamy, że po 2017 roku uda się nam zwiększyć sprzedaż cukru o 20 proc. Głównie za sprawą większych dostaw na rynki eksportowe pozaeuropejskie, gdzie już jesteśmy obecni, czyli na Bliski Wschód, do Azji Centralnej, czy do dawnej strefy Wspólnoty Niepodległych Państw. Intensywnie pracujemy w tej chwili nad wzmocnieniem naszych struktur handlowych, zatrudniamy specjalistów z doświadczeniem na międzynarodowych rynkach. Chcemy wyeliminować pośredników w dostawach cukru poza UE – dodał Marek Spuz vel Szpos.

Jak zaznaczył Prezes, eksport wymusza innowacje w zakresie opakowań i nowych smaków. - Jest to coś, co nas inspiruje - ocenił.   

Mówiąc o wpływie upodobań konsumentów na rynek spożywczy, Prezes stwierdził, że klienci wymusili zmianę standardów, wymogli nowe asortymenty. Należało dostosować się z produktem do ich potrzeb. I KSC S.A. to zrobiła. - W cukrze, który był kiedyś monotematyczny, w tej chwili mamy osiem asortymentów, od cukru o różnej granulacji, przez cukier bio, po cukier trzcinowy. Mamy fabrykę, która produkuje słodycze. Staramy się w pełni dostosowywać do rynku i do potrzeb klienta - wyjaśnił Marek Spuz vel Szpos.  

Uczestnicy dyskusji zastanawiali się nad fenomenem dynamicznego rozwoju branży w ostatnim 25-leciu. Paneliści byli zgodni co do faktu, że polski sektor spożywczy doskonale dostosował się do nowej rzeczywistości rynkowej. W ocenie panelistów jest to wynik przedsiębiorczości, inwestycji w wysoką jakość produktów oraz innowacyjność, na którą postawili producenci. 

- Polska powinna być dumna z tego, co stało się z produkcją żywności. Widzę dużą zmianę w ciągu ostatnich lat w produkcji, standardach, w technologii – ocenił dyrektor operacyjny Grupy Jeronimo Martins w Polsce Pedro Pereira da Silva. - Są to najwyższe standardy jeżeli chodzi o branżę żywnościową - podkreślił.

9 września, w drugim dniu XXV Forum Ekonomicznego w Krynicy-Zdroju uczestnicy panelu dotyczącego rynku rolno-spożywczego dyskutowali, co wpłynęło na dynamiczny rozwój branży. Rozważano też dalsze scenariusze ekspansji sektora. - Kolejnym etapem konkurowania z zachodnimi przedsiębiorstwami spożywczymi są innowacje – zauważył Sebastian Kwiatkowski, Dyrektor ds. Strategii i Rozwoju Krajowej Spółki Cukrowej S.A. 

Podczas panelu „Rynek rolno-spożywczy - scenariusze rozwoju” wiceprezes Agencji Rynku Rolnego Lucjan Zwolak zwrócił uwagę, że w ciągu 11 lat od przystąpienia Polski do Unii Europejskiej dodatnie saldo w handlu zagranicznym produktami rolno-spożywczymi wzrosło ponad 13-krotnie, do 6,7 mld euro. - Ta tendencja się utrzymuje. Według danych za pierwsze półrocze bieżącego roku w stosunku do pierwszego półrocza zeszłego roku mamy dalszy wzrost wyników handlu zagranicznego produktami rolno-spożywczymi o 6 proc. - zaznaczył.

W tym okresie, pomimo 70-proc. spadku eksportu tych produktów do Rosji, dodatnie saldo w handlu zagranicznym zwiększyło się o kolejnych 500 mln zł.

Zdaniem Dyrektora ds. Strategii i Rozwoju Krajowej Spółki Cukrowej S.A. Sebastiana Kwiatkowskiego obecnie polscy przedsiębiorcy posiadają kapitał i równie dobre systemy zarządzania, co ich zagraniczni odpowiednicy.– Po modernizacji cukrowni należących do KSC S.A., likwidacji opóźnienia technologicznego, uzyskania efektu skali i wdrożenia najnowocześniejszych systematów zarządów, kolejną płaszczyzną konkurowania są innowacje, rozszerzanie portfolio produktów, dywersyfikacja branżowa i ekspansja międzynarodowa – wyliczał Sebastian Kwiatkowski.

Jak podkreślił Dyrektor Kwiatkowski, KSC S.A. robi to już teraz. -  Zaczynamy oferować produkty, których nasza konkurencja jeszcze nie posiada, wiec możemy mieć na nich wysoką marżę – wskazał.  – Krajowa Spółka Cukrowa S.A., właściciel marki Polski Cukier jest koncernem zintegrowanym pionowo. Dzięki umowom kontraktacyjnym i doskonałej współpracy z plantatorami ma zapewnioną dostawę  odpowiedniej  ilość surowca w stabilnej cenie. Cukier z KSC S.A. zapewnia surowiec dla polskiego przemysłu spożywczego i jest również wykorzystywany we własnej fabryce słodycze, zapewniając konsolidację marży na kolejnych etapach wytwarzania produktu, od rolnika do klienta indywidualnego.   

Krajowa Spółka Cukrowa S.A. jest ósmym co do wielkości w Europie i największym w Polsce  producentem cukru buraczanego. Tylko w ciągu dwóch lat 2012-2013 z KSC S.A. do Skarbu Państwa wpłynęła większość dywidendy wynoszącej 930 mln zł (Skarb Państwa ma 80 proc. udziałów w KSC S.A.). - W ciągu trzech ostatnich lat łącznie z dywidendy i podatków wygenerowaliśmy 1,6 mld zł – wyliczył Sebastian Kwiatkowski. 

Podkreślił przy tym, że początki były trudne - na jedną cukrownię przypadało 33 tys. ton produkcji, a na pracownika 177 ton. Dla porównania:  w ostatnim roku na jedną cukrownię przypadło 109 tys. ton produkcji, a na pracownika 510 ton: - Miarą postępu technicznego jest fakt, że  na jedną jednostkę produktu cukrownie zużywają 90 proc. mniej wody, 50 proc. mniej ciepła i 30 proc. mniej koksu lub antracytu, a także o jedną czwartą mniej energii elektrycznej. Jesteśmy efektywni i osiągnęliśmy efekt skali. Zmodernizowaliśmy cukrownie, które są porównywalne do cukrowni z Zachodu – podkreślił dyrektor ds. strategii i rozwoju spółki.

W ciągu 10 lat spółka wydała na inwestycje ok. 1,5 mld zł. Rozpoczęto budowę silnej grupy kapitałowej poszerzając obszary działania. - Weszliśmy w segment przetwórstwa owocowo-warzywnego i zbożowo-młynarskiego. Produkujemy również skrobię i białko ziemniaczane, mamy także fabrykę cukierków i zaczynamy budowę nowoczesnego zakładu wyrobów czekoladowych - wyliczył Dyrektor Kwiatkowski. – Wejście w nowe segmenty rynku spożywczego gwarantuje nam stabilność i finansowe bezpieczeństwo, dzięki uzyskiwaniu przychodów z różnych obszarów działalności.

W ocenie dyrektora generalnego Polskiej Federacji Producentów Andrzeja Gantnera to słuszny kierunek - aby sprostać przyszłym wyzwaniom branży, potrzeba silnych grup producenckich: Musimy wprowadzić i promować produkty premium, wreszcie doprowadzić do tego, żeby nasze produkty zaczęły być sprzedawane na masową skalę - zaznaczył.

  • -
  • -

« wstecz